Po kolizji bez rannych nie musisz wzywać policji, jeśli strony są zgodne co do przebiegu i winy. Najpierw zadbaj o bezpieczeństwo, zrób zdjęcia, dopiero potem usuń pojazdy z drogi, spisz oświadczenie (papierowe albo w mStłuczce) i zgłoś szkodę z OC sprawcy.
Kolizja czy wypadek?
W potocznym języku obie nazwy się mieszają, ale obowiązki są inne:
- Kolizja – wyłącznie szkoda w mieniu (auta, płot, słupek). Nikt nie odniósł obrażeń.
- Wypadek – jest ranny albo zabity. Wtedy art. 44 ust. 2 Prawa o ruchu drogowym nakazuje wezwać pogotowie i Policję, udzielić pomocy i nie ruszać śladów.
Jeśli ktoś zgłasza ból, zawroty głowy albo „nic mi nie jest, ale czuję się dziwnie” – traktuj to jak wypadek i dzwoń na 112.
Co robić od razu na miejscu
- Zatrzymaj się bezpiecznie – nie twórz kolejnego zagrożenia.
- Włącz światła awaryjne i oceń, czy ktoś potrzebuje pomocy.
- Załóż kamizelkę (szczególnie poza miastem i na drodze szybkiego ruchu) i wystaw trójkąt.
- Zrób zdjęcia zanim przestawisz auta – pozycja pojazdów, uszkodzenia, tablice, skrzyżowanie, znaki, ślady hamowania, warunki (deszcz, lód).
- Usuń pojazdy z jezdni, jeśli nie ma rannych ani zabitych. Blokowanie ruchu bez potrzeby jest wykroczeniem.
Gdzie ustawić trójkąt ostrzegawczy
- autostrada i droga ekspresowa – 100 m za pojazdem,
- poza obszarem zabudowanym – 30–50 m za pojazdem,
- w obszarze zabudowanym – światła awaryjne, a trójkąt za pojazdem lub na nim, nie wyżej niż 1 m.
Wypadek z rannymi: nie przestawiaj pojazdów, wezwij 112, udziel pomocy i zostań na miejscu. Do przyjazdu policji nie pij alkoholu i nie zażywaj środków działających podobnie do alkoholu.
Kiedy wzywać policję?
Do zwykłej stłuczki bez ofiar nie ma bezwzględnego obowiązku wzywania drogówki. Policję wezwij zawsze, gdy:
- ktoś jest ranny lub zginął,
- sprawca nie przyznaje się do winy albo odmawia danych i dokumentów,
- podejrzewasz alkohol, narkotyki albo ucieczkę z miejsca zdarzenia,
- brak ważnego OC, prawa jazdy albo pojazd jest „podejrzany”,
- uszkodzono mienie publiczne (barierka, znak, latarnia),
- uczestniczy pojazd służbowy, cudzoziemiec bez jasnych dokumentów albo sprawca jest nieznany,
- ruch jest mocno zablokowany i nie da się szybko ustalić przebiegu.
Wezwanie policji do kolizji bez rannych zwykle kończy się mandatem i punktami dla sprawcy (m.in. za spowodowanie zagrożenia w ruchu). To nie jest powód, by rezygnować z patrolu, gdy sprawa jest sporna – notatka ratuje odszkodowanie.
Jak spisać oświadczenie
Jeśli nikt nie ucierpiał i strony są zgodne, wystarczy wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym. Może to być druk z polisy, zwykła kartka albo usługa mStłuczka w aplikacji mObywatel.
W dokumencie powinny znaleźć się:
- data, godzina i dokładne miejsce (ulica, nr, skrzyżowanie, km drogi),
- dane kierowców i właścicieli (imię, nazwisko, adres, PESEL lub nr dokumentu),
- numery praw jazdy,
- marka, model i numery rejestracyjne pojazdów,
- nazwa ubezpieczyciela sprawcy i numer polisy OC,
- opis przebiegu i wskazanie sprawcy,
- lista widocznych uszkodzeń obu aut,
- dane świadków (telefon),
- czytelne podpisy na każdej stronie; przy szkicu – także na rysunku.
Sprawdź OC po numerze rejestracyjnym w bazie UFG, zanim odjedziesz. Nie podpisuj oświadczenia, którego nie rozumiesz, i nie zgadzaj się na „rozliczenie z ręki”, jeśli szkoda może wyjść dopiero w warsztacie.
mStłuczka w mObywatelu
Od września 2025 r. oświadczenie można spisać cyfrowo. Działa, gdy:
- to kolizja bez rannych,
- uczestniczą dwa pojazdy zarejestrowane w Polsce,
- obie strony mają mObywatela i zgadzają się, kto jest sprawcą.
Aplikacja pobiera dane z rejestrów, pozwala dodać zdjęcia i wygenerować PDF. Poszkodowany może też zgłosić szkodę ubezpieczycielowi z poziomu usługi. Jeśli którykolwiek warunek odpada – zostań przy papierze albo wezwij policję.
Zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela
Poszkodowany zgłasza szkodę z OC sprawcy (telefon, formularz online, aplikacja towarzystwa albo mStłuczka). Przydatne są: oświadczenie lub notatka policji, zdjęcia, dane pojazdów i kontakt.
- BLS (bezpośrednia likwidacja szkody) – jeśli masz taką opcję u siebie, zgłaszasz we własnym towarzystwie, a ono rozlicza się z OC sprawcy.
- AC – możesz naprawić auto ze swojego autocasco i nie czekać na spór o winę; ubezpieczyciel potem dochodzi zwrotu.
- Sprawca bez OC albo nieznany – zgłoś szkodę w dowolnym zakładzie oferującym OC. Ten przekazuje sprawę do UFG. Przy nieznanym sprawcy wezwij policję i zbierz dowody (nagrania, świadkowie).
Ubezpieczyciel ma co do zasady 30 dni na wypłatę od zgłoszenia (termin może się wydłużyć, gdy sprawa jest niejasna – wtedy musi Cię o tym poinformować). Nie naprawiaj auta przed oględzinami, chyba że towarzystwo się na to zgodzi albo szkoda jest ewidentnie drobna i masz pełną dokumentację zdjęciową.
Mandat i OC: samo spowodowanie zagrożenia w ruchu to często 1000 zł i punkty, plus mandat za konkretne wykroczenie (np. nieustąpienie pierwszeństwa). Ucieczka z miejsca zdarzenia bywa już sprawą karną i problemem z ubezpieczycielem.
Czego nie robić
- odjeżdżać „bo szkoda mała” bez wymiany danych,
- przestawiać aut przed zdjęciami, a przy rannych – w ogóle ruszać śladów,
- podpisywać pustego lub nieczytelnego oświadczenia,
- kłócić się na jezdni i stawać między pasami,
- przyjmować gotówki zamiast zgłoszenia OC, gdy uszkodzenia mogą być większe,
- pić „na uspokojenie” po zdarzeniu z rannymi.
Podsumowanie
Po kolizji bez ofiar: zabezpiecz miejsce, udokumentuj wszystko zdjęciami, usuń auta z drogi, spisz kompletne oświadczenie (lub mStłuczkę) i zgłoś OC. Policję wzywaj przy rannych, sporze, braku dokumentów, podejrzeniu alkoholu albo ucieczce. Im dokładniejsza dokumentacja na miejscu, tym mniej problemów w warsztacie i u ubezpieczyciela.